Trasa 103. “Wielkiej Pętli” prezentuje się ekscytująco. Trudno wskazać dni, w których można sobie pozwolić na odejście od ekranu. Mimo wszystko przygotowałem dla Was przewodnik po najważniejszych momentach tegorocznego Tour de France.

3535km podzielono na 21 etapów. Zawody rozegrane zostaną między 2. a 24. lipca. Po drodze będą dwa dni przerwy, dwie jazdy indywidualne na czas, cztery finisze na podjazdach w wysokich górach, sześć etapów górskich, pięć górzystych i jeden pagórkowaty. Pozostałe szanse w liczbie siedmiu to odcinki stricte dla sprinterów.

Tour de France 2016 w większości zostanie rozegrany na terenie Francji, ale po drodze zawita do Andory, Hiszpanii i Szwajcarii.

Które etapy będą najciekawsze? Gdzie można spodziewać się największych emocji? Kiedy zarezerwować sobie czas na obowiązkowe oglądanie relacji TV?

Sobota, 02.07, etap 1. Wielkie Otwarcie; Mont Saint-Michel – Utah Beach, Sainte-Marie-du-Mont, 188km

Początek tegorocznego Touru to kilkudniowa wizyta w Normandii. Nie ma otwierającej i ustawiającej rywalizację czasówki, wyścig wita peleton etapem ze startu wspólnego. Będzie wiało “od morza”, zatem możliwe są ciekawe rozstrzygnięcia zarówno na trasie jak i na finiszu. Nerwowa atmosfera, sytuacja, gdy wszyscy są maksymalnie zmotywowani a chętnych do żółtej koszulki lidera jest kilkudziesięciu to nie są komfortowe warunki pracy, zatem trzeba uważać na kraksy. Poza aspektem sportowym ważne są również “okoliczności przyrody”, architektury i historii. Wielka Pętla rozpoczyna się w słynnym Mont Saint Michelle a kończy przy plaży Utah. Mimo licznych nawiązań do historii, zwycięstwo Niemca (Marcel Kittel) w miejscu lądowania wojsk alianckich jest całkiem prawdopodobne)

Niedziela, 03.07, etap 2. “Klasyk”, Saint-Lô – Cherbourg-Octeville, 182km

Dzień spędzony na wietrznych szosach wzdłuż wybrzeża, po drodze kilka pagórków i meta na premii górskiej trzeciej kategorii to idealny teren dla kolarzy, którzy specjalizują się w wiosennych wyścigach jednodniowych. Peter Sagan, Greg Van Avermaet czy Julian Alaphilippe powinni tam walczyć o zwycięstwo. Czujni muszą być też faworyci “generalki”. Peleton może się podzielić, niewykluczone są kraksy a na finiszu można łatwo stracić cenne sekundy.

Środa, 06.07, etap 5. Masyw Centralny, Limoges – Le Lioran, 216km

Wizyta w Masywie Centralnym często dostarcza sporo emocji i często jest pierwszym, poważnym testem dla kolarzy walczących o zwycięstwo w całym Tourze. W tym roku do mety w stacji narciarskiej Le Lioran prowadzi podjazd, ale “kreska” usytuowana jest nieco dalej, na wypłaszczeniu. Tak czy inaczej, ostatnie 40km etapy to ciągła jazda w górę i w dół, wymagająca koncentracji, dobrej pozycji w grupie i dynamicznego przyspieszenia. Alaphilippe czy Alejandro Valverde to zawodnicy, których można tu typować do zwycięstwa.

 

Piątek, 08.07, etap 7. Wjazd w Pireneje, L’Isle-Jourdain – Lac de Payolle, 162km

Stosunkowo krótki etap z tylko jednym podjazdem niedaleko mety powinien sprzyjać taktyce zespołu Sky. Dysponujący ekstremalnie mocnym zestawem górskich pomocników Chris Froome może już tego dnia ustawić cały wyścig, dyktując mordercze tempo na przełęczy Aspin. Tyle tylko, że z Aspin do mety jest jeszcze 7km zjazdu, co nieco psuje plany Brytyjczyków. Co nie zmienia faktu, że mocne uderzenie faworyta jest jak najbardziej spodziewane.

Sobota, 09.07, etap 8. Tourmalet, Pau – Bagnères-de-Luchon, 183km

Cztery premie górskie, w tym jedna kategorii HC (słynna przełęcz Tourmalet na początek rywalizacji), dwie pierwszej i jedna drugiej kategorii, ale do mety znów prowadzi zjazd. Przewyższenie i stromizny pirenejskich podjazdów z pewnością “wejdą w nogi”, ale możemy spodziewać się ucieczki niezłych górali oraz mocnej jazdy faworytów czekających na dalszy rozwój wydarzeń.

Niedziela, 10.07, etap 9. Pierwszy finisz na podjeździe, Vielha Val d’Aran – Andorra-Arcalis, 184km

Wizyta w Hiszpanii i Andorze z metą na wysokości 2240m, pięć premiowanych podjazdów w tym finisz na podjeździe kategorii HC. W sumie ok 4500m wspinaczki po trzech dniach spędzonych w górach i po dziewięciu dniach ścigania non stop to niemal gwarancja sporych różnic na mecie. Pytanie tylko, czy faworyci pozwolą sobie na fajerweki, czy wybiorą grę na wymęczenie rywali czy też postanowią oszczędzać siły na dalszą część wyścigu? Tak czy inaczej to będzie bardzo ważny etap w kontekście walki o żółtą koszulkę.

Route of the 2016 Tour de France.png
By Andrei I. LoasOwn work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49224169

Czwartek, 14.07, etap 12. Mont Ventoux, Montpellier – Mont Ventoux, 185km

W święto narodowe Francji peleton “Wielkiej Pętli” zawita na Mont Ventoux. Czy to oznacza, że po zwycięstwo etapowe sięgnie jeden z młodych, błyskotliwych francuzów, czy może dostaniemy powtórkę z 2013r, gdy Chris Froome włączył swój “turbo młynek” a jedynym, który nawiązał z nim walkę był Nairo Quintana? W głównych rolach prawdopodobnie zobaczymy właśnie tych samych aktorów, pytanie tylko, czy w role będą te same?
Tak czy inaczej Mont Ventoux to legenda i historia kolarstwa, zatem tego etapu z pewnością nie można przegapić.

Piątek, 15.07, etap 13. Pierwsza czasówka, Bourg-Saint-Andéol – La Caverne du Pont-d’Arc, 37km

Jazda indywidualna na czas to nie jest najciekawsze sportowe widowisko, jakie serwuje nam telewizja. Mimo to, w czasie Tour de France dzieje się tam wiele, tym bardziej, że w tym roku próba indywidualna jest rozgrywana stosunkowo późno. Co więcej, nie jest to typowa, płaska próba, ponieważ na 37km zmieszczono dwa podjazdy i kilka mniejszych “hopek” o łącznym przewyższeniu ok 600m. Oznacza to nie mniej, nie więcej, że mamy do czynienia z próbą dla faworytów klasyfikacji generalnej a nie stricte testem dla specjalistów jazdy na czas. Czarnym koniem tego etapu może być Thibaut Pinot, choć jeśli miałbym stawiać u bukmachera, to raczej pieniądze wydałbym na Chrisa Froome’a. Poza wrażeniami sportowymi gwarantowane są również doznania estetyczne: podjazdy na trasie czasówki związane są z przejazdem przez dolinę rzeki Ardeche.

Niedziela, 17.07, etap 15. Wjazd w Alpy, Bourg-en-Bresse – Culoz, 159km

Choć do mety jest w dół, na stosunkowo krótkim dystansie zmieszono sześć premii górskich i kilka “nienumerowanych” podjazdów. Do tego kolarze dwa razy będą się wspinać na przełęcz Grand Colombier. Faworyci będą pewnie pilnować status quo, ale z drugiej strony to jest idealny dzień na podjęcie jakiś niestandardowych działań, jazdę drużynową i atak z zaskoczenia. Jeśli w tym momencie pomyśleliście o Alberto Contadorze, to możecie mieć rację.

Środa, 20.07, etap 17. To tam rozegra się Tour?, Bern – Finhaut Émosson, 184km

Jazda przez szwajcarskie Alpy zakończona bardzo wymagającą kumulacją przełęczy Forclaz oraz mety przy tamie Emosson. Dwa lata temu podczas Criterium du Dauphine obserwowaliśmy świetną rywalizację Chrisa Froome’a z Alberto Contadorem. Ze względu na stopień trudności oraz fakt, że do końca Touru zostaje już tylko kilka dni, należy oczekiwać agresywnej jazdy faworytów, o ile oczywiście będą jeszcze na nią mieli siłę. Ważnym elementem układanki jest fakt, że ten etap zostanie rozegrany po dniu przerwy, a wtedy niektórzy kolarze zaliczają chwilowy spadek formy.

Czwartek, 21.07, etap 18. Górska czasówka, Sallanches – Megève, 17km

To będzie raczej preludium do alepjskiego finały wyścigu, tym bardziej, że choć tego typu próby często są bardzo ciężkie i powodują duże różnice w klasyfikacji generalnej, to jednak odcinek z Sallanches do Megeve oferuje “zaledwie” podobne przewyższenie co teoretycznie płaska czasówka tydzień wcześniej. Równie ważny co sam podjazd może być krótki, ale stromy i niebezpieczny zjazd do mety, gdzie łatwo o błąd, upadek lub defekt. Fani technikaliów powinni zwrócić uwagę na sprzęt, jakiego będą używali kolarze. Możemy spodziewać się pełnego przekroju rowerów: od maszyn dedykowanych do jazdy na czas, przez hybrydy aerodynamicznych szosówek z “lemondkami” po lekkie rowery do podjeżdżania. Niewykluczone są też zmiany rowerów na trasie.

Piątek, 22.07, etap 19 Albertville – Saint-Gervais-les-Bains, oraz Sobota, 23.07, etap 20, Megève – Morzine. Oba po 146km

Dwa etapy decydujące o losach żółtej koszulki trzeba potraktować wspólnie. W ostatnich latach skracanie ostatnich, górskich odcinków a równocześnie pozostawienie na ich trasie wszystkich możliwych trudności sprawdza się bardzo dobrze. W piątek do mety jest podjazd, w sobotę zjazd, za to z przełęczy Joux Plane, w sumie w dwa dni kolarze pokonają osiem premiowanych wzniesień i kilka nieoznaczonych jako punktowane. Jeśli Froome i Team Sky przygotowali formę tak jak w poprzednich latach, gdy w końcówce wyścigu zaczynało brakować im energii, to jest właśnie odpowiednie miejsce, by bardziej wytrzymali rywale zadali kilka ciosów i odebrali prowadzenie w Tour de France.

Niedziela, 24.07, etap 21, Kryteriu w Paryżu

Nie mówię, że płaskie etapy będą w tegorocznej Wielkiej Pętli niewarte oglądania. Obsada sprinterów jest znakomita, a prestiż wygrania finiszu z grupy na Tour de France olbrzymi. Meta na Polach Elizejskich, po trzech tygodniach jazdy w peletonie wielkiego touru to szczególne miejsce a wygrana tam może nie równa się mistrzostwu świata, ale jest wyjątkowym punktem w portfolio kolarza. Ponieważ Peter Sagan nie będzie miał aż tylu okazji, by w tym roku zdobyć przewagę nad typowymi sprinterami, możliwe, że losy zielonej koszulki lidera klasyfikacji punktowej rozegrają się dopiero w Paryżu.
Do śledzenia wydarzeń na trasie Tour de France 2016 polecam polski Eurosport. Na “Wielką Pętlę” komentatorzy, niczym kolarze, zwykli przygotowywać szczyt formy a ich słowa to wartość dodana do nadawanego obrazu.

Zdjęcie okładkowe, Andrei I. Loas, wikimedia commons, CC BY SA 4.0

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments