Już za chwileczkę, już za momencik każdy weekend będzie zajęty imprezami mtb. Co się zmieniło na naszym uroczym podwórku a co zostało po staremu? Sprawdź, czy sezon 2016 będzie wyjątkowy. A może nie będzie?

1. W cieniu Jezusa

Tego z Rio de Janeiro oczywiście. Kalendarze zawodów: od międzynarodowego po ten w twojej gminie są podporządkowane Igrzyskom Olimpijskim. W sezonie 2016 wszystko kręci się wokół IO, kwalifikacji, punktów, szczytów formy i pieniędzy, jakie Polski Związek Kolarski może dostać z Ministerstwa Sportu i Turystyki, jeśli nasi kolarze przywiozą z Brazylii medale lub choćby “miejsca punktowane”.

2. Klęska urodzaju

Będzie wiele weekendów, podczas których będziesz musiał/a dokonywać trudnych wyborów. Maraton czy XC, “Grabek”, “Lang” czy “Zamana”? Pierwsza kumulacja to już 16-17 kwietnia, gdy swoje zawody organizuje pięć ważnych serii maratonów a takich przypadków będzie jeszcze kilka. Co ciekawe, są też takie terminy, gdy będzie można spokojnie odpocząć, potrenować lub zrobić cokolwiek innego.

3. Brak porozumienia

Wygląda na to, że każdy z organizatorów robi swoje i nie patrzy zanadto na konkurencję. Nie liczą się też uczucia uczestników, poza jednym, czyli lojalnością.

4. Puchar Polski XCO

Po pilotażowym sezonie 2015 projekt “Puchar Polski XCO” jest kontynuowany. Jeśli traktujesz kolarstwo górskie jako sport wyczynowy, to jest miejsce dla Ciebie. W tym roku do wyboru będzie osiem wyścigów, szansę startu dostaną także mastersi i amatorzy. Do wygrania będzie sława, chwała, trochę pieniędzy a przede wszystkim regularna możliwość konfrontacji z rywalami podchodzącymi do sprawy poważnie na trasach apisrujących do miana “prawdziwego XCO”.

5. A gdzie Puchar w Maratonie?

O ile reaktywacja PP XCO póki co działa, o tyle Puchar Polski w Maratonie po raz kolejny upadł. Idea, by zawody kilku organizatorów połączyć pod wspólnym szyldem nie sprawdziła się i wygląda na to, że nie ma chętnych by temat pociągnąć. W związku z tym, spośród kilkuset maratonów realnie rzecz ujmując trudno jest wskazać te, które są jakkolwiek ważne. To od widzimisię uczestników zależy, którą serię uznają za prestiżową. Wszystko inne to tylko marketing organizatorów.

Edit: Wygląda na to, że zgodnie z tradycją, „za pięć dwunasta” czyli na dwa tygodnie przed planowanym rozpoczęciem jakieś ruchy w stronę uratowania PP XCM zostały poczynione. Czyli nihil novi sub sole. 

Puchar Polski w maratonie MTB 2016 na dobrej drodze. W ciągu kilku dni ukaże się oficjalna informacja. Już teraz możemy…

Posted by Puchar Polski w maratonie MTB on Thursday, 31 March 2016

6. UCI w Jeleniej Górze

To co napisałem powyżej nie jest do końca prawdą. W Jeleniej Górze (11.09 w ramach Bikemaratonu) zorganizowane zostaną zawody zaliczane do UCI Marathon Series. Obok mistrzostw Polski będzie to więc jedyny wyścig z realnym, wymiernym i obiektywnym prestiżem.

THE Trophy! THE Champaigne! #victory #JeleniaGoraTrophy @kross_racing_team

A photo posted by Maja Wloszczowska (@majakrt) on

7. Międzynarodowe XCO

Nie wiem, czy do Tuchowa (05.06) oraz Wałbrzycha (18-19.06) przyjadą zawodnicy z sąsiadujących z nami krajów, ale fakt jest faktem: tamtejsze eliminacje Pucharu Polski zostały wpisane do międzynarodowego kalendarza UCI. Co prawda tylko z kategorią “2”, ale zawsze to dobry początek. Oprócz tego 10.09 w Jeleniej Górze Maja Włoszczowska firmuje swoim nazwiskiem wyścig XCO kategorii HC, czyli najwyższej. To już poważna sprawa, punkty do rankingu oraz niezłe pieniądze do wygrania, zatem przynajmniej kilka międzynarodowych gwiazd powinno do Polski zawitać, tym bardziej, że w Europie rozegranych zostanie tylko osiem imprez tej rangi.

8. A może by tak Super Klasfikacja?

#SKMTB http://skmtb.pl/ to pomysł na ujednolicony ranking zrzeszający większość wyścigów mtb (zarówno XCO jak i XCM) w kraju (plus kilka zaraz za granicą). Zawody podzielone są na kategorie, punkty zbiera się przez cały sezon, z założenia Super Klasyfikacja ma być alternatywą dla Pucharu Polski. Jeśli zastanawiasz się, którą z imprezę w dany weekend wybrać, może to właśnie punkty #SKMTB będą argumentem, który zaważy o twojej decyzji.

9. Z licencją czy bez?

W temacie licencji PZKol w zasadzie nic się nie zmieniło. Jej posiadanie umożliwia start w zawodach Pucharu Polski, Mistrzostwach Polski oraz w imprezach zagranicznych z oficjalnego kalendarza. Równocześnie bez licencji można żyć i ścigać się co tydzień.

10. Imprezy zabronione

W kontekście licencji ważny jest przepis o “Imprezach Zabronionych”, czyli niesławny 1.2.019. Wykładnia PZKol na sezon 2016 zabrania zawodnikom kategorii Elita w imprezach spoza oficjalnego terminarza Narodowego, Regionalnego lub Międzynarodowego. Zatem jeśli jesteś w kolarskim wieku produkcyjnym, sprawdź dwa razy, czy możesz i czy warto ścigać się w lokalnym ogórku, bo możesz ponieść karę.

11. Ci parszywi zawodowcy

Kolarze elity w ogóle mają ciężko. Nie dość, że muszą sprawdzać, gdzie wolno im startować a gdzie nie, to nawet, jeśli maraton jest wpisany do kalendarza regionalnego związku kolarskiego, i tak znajdzie się kilku hejterów, którzy kilka razy w sezonie rozpętają flejma o parszywych zawodowcach, którzy odbierają lizaki, nagrody i przyjemność z jazdy tym jedynym, prawdziwym amatorom.

12. Mit Pure MTB

To samo dotyczy niekończących się dyskusji o wyższości jednych zawodów nad drugimi. Górskości tras, prestiżu związanego z przewyższeniem oraz błotnych pułapek, które długością własnego ciała pokonują niestrudzeni ekstremaliści. Ponieważ, co wykazałem powyżej, nie licząc paru wyścigów i tak nie ma znaczenia, gdzie startujesz, takie dysputy są czcze. Po prostu ścigaj się tam, gdzie chcesz. O ile oczywiście chcesz.

13. Ten sezon przejdzie do historii

To, ma się rozumieć, żart i nawiązanie do quasi komunikatów prasowych, które rozsyłają organizatorzy imprez mtb. Każda jest wyjątkowa, każda “tradycyjna”, w jakimś sensie rekordowa a gdy już się zakończy, przechodzi do historii. Część z nich nie ma na swoich www nawet wyników z zeszłego roku, ale co tam, historia musi być.

Krótko mówiąc, ponieważ sezon 2016 będzie taki sam jak 2015, 14 i poprzednie, najważniejsze w całym tym grajdołku jest jedno. Jeżeli gdzieś w międzyczasie podjąłeś lub podjęłaś decyzję, że próbujesz być kolarzem górskim, po prostu baw się dobrze.

Zdjęcie okładkowe: zawody mtb, fot. Citizen 4474, flickr CC BY SA 2.0

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments