Komentarz do kolarskich wydarzeń ostatnich dni: śmierć fair play, ekscytujący puchar świata mtb, wahania formy i pech na Vuelcie, świetni juniorzy na torze oraz projekt rozwoju kobiecego kolarstwa.

Fair play to przeżytek

Od dłuższego czasu obserwujemy zanik mniej lub bardziej umownych, ale jednak zasad, które przez dziesiątki lat obowiązywały w zawodowym peletonie. Obecnie kolarze ścigają się zawsze, wszędzie i bez względu na okoliczności. Co za tym idzie, nie ma już “świętości”. Koszulka lidera nie gwarantuje specjalnego traktowania, w grupie brak jest haryzmatycznego przywódcy, który wziął by na siebie ciężar pilnowania porządku. Pytanie więc, czy skoro część zespołów przyspiesza, nie zważając na fakt, że na rywale zostali z tyłu nie przez własną słabość a przez wypadek losowy, można wybaczyć Vincezno Nibalemu próbę pogoni “na klamce”? I z drugiej strony, czy można oczekiwać, by rywale szanowali mistrza (wszak to zwycięzca wszystkich wielkich tourów i właściciel koszulki najlepszego kolarza Włoch), który dopuszcza się takich zachowań? Na tym tle aferki z niedozwoloną zmianą koła czy ucieczki w momencie, gdy konkurentowi spada łańcuch wydają się błahostką. Skoro Astana atakował Contadora podczas Giro, gdy ten miał defekt, trudno się dziwić, by ktoś czekał na ich lidera, gdy ten został po kraksie. Jeśli Movistar podkręca tempo, gdy z tyłu zostali kolarze LottoNL Jumbo, to pewnie dlatego, że dyrektor sportowy ma w pamięci zgubienie jego liderów na wietrze podczas Touru 2013. Sky nikt nie lubi a między pozostałymi ekipami dość łatwo byłoby znaleźć podobny ciąg przyczyn, skutkujący zdziczeniem obyczajów. Cóż, wygląda na to, że współczesne kolarstwo to “stan naturalny”, gdzie każdy walczy z każdym.

Maja Włoszczowska ósmą kolarką Pucharu Świata

It was worth to suffer. Best time on the last lap yesterday :) #ValdiSole #WorldCup #final #lap #pain #suffer #fast

A photo posted by Maja Wloszczowska (@majakrt) on

Bez względu na to, czy Maja Włoszczowska reprezentuje Lotto, Hallsa, CCC, Gianta czy Krossa, najlepsza polska kolarska górska prowadzi swój sezon w podobny sposób. Kluczową imprezą są mistrzostwa świata (ewentualnie Igrzyska Olimpijskie), po drodze część eliminacji Pucharu Świata wypada na tyle dobrze, że Maja kończy zmagania w ścisłej czołówce. W tym roku jej dyspozycja znów rośnie pod koniec sierpnia. Czwarte miejsce podczas finału w Val di Sole dało Włoszczowskiej ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. O tęczową koszulkę będzie walczyła za dwa tygodnie, 6 września w Andorze (Vallnord). Co prawda faworytką do złota jest Jolanda Neff, ale kto wie, może będąca przez cały sezon na wysokich obrotach Szwajcarka będzie miała chwilę zawahania, którą wykorzysta np. Polka?

Wśród mężczyzn sprawa również jest otwarta. Niby Nino Schurter był bardzo skuteczny w tegorocznym Pucharze, ale specjalistą imprez mistrzowskich jest raczej jego najpoważniejszy rywal, Julien Absalon. Również Jaroslav Kulhavy nie jest bez szans. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że to, co wyczyniają specjaliści i specjalistki cross country na współczesnych trasach zawodów przekracza granice wyobraźni. Dynamiczny, siłowy i ekstremalnie męczący sport, wzbogacony o elementy znane z “grawitacyjnych” odmian mtb stał się jedną z najbardziej wymagających i widowiskowych odmian kolarstwa.

W tym kontekście spory ukłon należy się w stronę Bartłomieja Wawaka, który zawody w Val di Sole ukończył na 13. miejscu w gronie młodzieżowców, co daje perspektywę top10 podczas mistrzostw świata!

Tor należy do polskich juniorów

Podsumowanie mistrzostw świata w kolarstwie torowym juniorów.

Posted by Polski Związek Kolarski on Sunday, 23 August 2015

 

Nasi juniorzy wracają z torowych mistrzostw świata swojej kategorii wiekowej z rewelacyjnymi wynikami. Daria Pikulik i Justyna Kaczkowska zdobyły złote medale i tęczowe koszulki odpowiednio w wyścigu punktowym oraz w indywidualnych zawodach na dochodzenie. Pikulik dołożyła do tego srebro w omnium, również drugie miejsca zajęli Kaczkowska w Scratchu i Daniel Staniszewski w wyścigu na dochodzenie. Z kolei brąz zdobyli nasi sprinterzy (Mateusz Miłek, Marcin Czyszczewski, Michał Lewandowski) w zawodach drużynowych. Do tego dochodzą 3 czwarte i 3 piąte miejsca, po jednym szóstym, siódmym i ósmym. Wygląda to imponująco i daje nadzieję na zbudowanie solidnej bazy, która być może zaowocuje medalami w sporcie seniorskim. Oby tylko wystarczyło energii i środków, by tak się stało!

Czy Rafał Majka jest w formie?

Kolarze, którzy tracą, nawet nie z własnej winy, czas na pierwszych etapach wielkich tourów, często później miewają problemy z odrabianiem w kolejnych fazach wyścigu. Rafał Majka niestety ucierpiał w kraksie na drugim etapie hiszpańskiej Vuelty i ma już minutę straty nie tylko do lidera, Estebana Chaveza, ale i do kilku znaczących rywali, z którymi miał walczyć o pierwszą piątkę klasyfikacji generalnej. Sam mówi, że to dopiero początek ścigania i że potrzebuje kilku dni na “rozruch” po Tour de France. Również Tejay Van Garderen czy Domenico Pozzovivo nie mogą być zbyt zadowoleni: na ostatnim, dość krótkim przecież podjeździe nie utrzymali koła nie tylko Chaveza, ale i np. Froome’a, Quintany czy Valverde. O ile jednak oni doświadczyli drobnego niepowodzenia, o tyle Przemysław Niemiec, który ze wstrząśnieniem mózgu wycofał się z wyścigu, może mówić o prawdziwym pechu.

Sprinter sezonu?

Na ten tytuł pracuje Andre Greipel. Niemiec po trzech zwycięstwach etapowych w Tour de France zwyciężył w klasyku w Vattenfall Cyclassic w Hamburgu. Obecnie ten wyścig znajduje się nieco w cieniu hiszpańskiej Vuelty, ale trzeba pamiętać, że zaliczany jest do World Touru i jest częścią letniego sezonu imprez jednodniowych. Co ważne, Greipel pokonał innych specjalistów sprintu: Alexandra Kristoffa, Giacomo Nizzolo oraz „klasykowców”: Boonena i Van Avermaeta. W ten sposób Niemiec zapisał na swoim koncie już piętnasty triumf w sezonie! Poza Hamburgiem i wygranymi etapami w Tourze, wygrywał również na etapach Giro d’Italia, Paryż-Nicea, Eneco Tour oraz kilku wyścigów spoza World Touru.

Kobiecy World Tour

Pojawia się szansa na bardziej zrównoważony rozwój kobiecego kolarstwa. Idea utworzenia damskiej kopii World Touru daje przede wszystkim szansę na więcej obecności w mediach oraz mniej żenujące nagrody finansowe, zatem dwa elementy, których obecnie najbardziej brakuje. Co ciekawe, do projektu entuzjastycznie podchodzi Czesław Lang, który przed “męskim” Tour de Pologne chciałby zorganizować czterodniową imprezę dla pań. Jeśli część zasobów swojej machiny propagandowej skierowałby w stronę kobiecego kolarstwa, z pewnością TdP odetchnąłby świeższym powietrzem, za to nowy byt dostał odpowiedniego, reklamowo-medialnego “kopa”.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments