Contador w formie. Majka w formie. Konwa w formie. Włoszczowska w formie. Niewiadoma w formie. Tylko francuskie szosy daleko od szczytowej dyspozycji. Poniedziałkowy skrót, czyli przegląd najciekawszych wydarzeń ostatnich dni.

Contador przed Tour de France

Alberto Contador w poszukiwaniu rytmu wyścigowego między Giro d’Italia a Wielką Pętlą wybrał czterodniową imprezę Route du Sud. To niewielka impreza kategorii 2.1 rozgrywana w Pirenejach. W 2009r zwyciężył tam Przemysław Niemiec, czasami startują w niej kolarze testujący formę przed Tour de France.

W tym roku głównych rywalem Contadora był Nairo Quintana. Obaj zawodnicy najszybciej wspięli się na najważniejszy podjazd wyścigu, znany z TDF Port de Bales, ale Kolumbiczyk gorzej poradził sobie ze zjazdami. Dzięki temu to kolarz Tinkoff-Saxo, celujący w dublet Giro-Tour został liderem a w konsekwencji wygrał cały Route du Sud.

Wygrana z Quintaną z pewnością dobrze wpływa na morale, ale warto zauważyć, że tempo jazdy na Port de Bales było dalekie od wymaganego od faworytów Tour de France. Contador jest kolarzem, z którym zawsze trzeba się liczyć, ale trzeba pamiętać, że by wygrać Wielką Pętlę będzie musiał pojechać nie tylko mocniej niż podczas Route du Sud, ale i wyraźnie lepiej niż podczas Giro d’Italia.

Majka mocny na czas

Na francuskich szosach Contadorowi pomagał będzie Rafał Majka. Polak sprawdzał swoją dyspozycję na trasie Tour de Suisse. Dobrze spisał się w górach, na podjeździe Rattenbach finiszował 11. Jeszcze lepiej pojechał podczas finałowej jazdy na czas, którą ukończył na 9. pozycji, co dało mu awans na 10. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Taktyka spokojnego budowania formy wydaje się sprawdzać. Majka zajął w tym roku 15. miejsce w Kraju Basków, 9. w Tour de Romandie i 10. w Tour de Suisse. W obu szwajcarskich etapówkach bardzo dobrze spisał się w jeździe indywidualnej na czas, co w przypadku górala świadczy o stabilnej i wysokiej dyspozycji. Z pewnością więc Contador będzie mógł na niego liczyć podczas kluczowych momentów Tour de France.

Cały wyścig, również dzięki jeździe na czas, wygrał Simon Spilak z Katiuszy a podczas “etapu prawdy” Tour de Suisse przegrał najlepszy w górach Thibaut Pinot.

Konwa wygrywa z Gigerem

Najtrudniejszy technicznie fragment trasy. Piąte okrążenie. Tak robi to Marek Konwa, a taki jest Turbo Doping!!!

Posted by Maratony MTB / XC on Saturday, 20 June 2015

Wyścigi najwyższej kategorii HC to rzadkość w kalendarzu kolarstwa górskiego. W tym roku awans do elitarnego grona zaliczyła impreza firmowana przez Maję Włoszczowską, rozgrywana w parku Paulinum w Jeleniej Górze. Na technicznej, wymagającej trasie gospodyni nie była zbyt uprzejma dla licznie zaproszonych rywalek i pewnie wygrała swoje zawody.

O ile wygranej Włoszczowskiej można było się spodziewać (choć pokonanie Tanjiją Zaklej, która była 3. świadczy o dobrej formie Polki), o tyle pierwsze miejsce Marka Konwy to spore zaskoczenie.

Mistrz Polski w tym roku ściga się ze zmiennym szczęściem a w Jeleniej Górze zwyciężł z nie byle kim, bo z Fabiane Gigerem. To nie tylko spora porcja punktów do rankingu UCI, ale też, miejmy nadzieję, punkt zwrotny w poddawanej rozmaitym fluktuacjom karierze najlepszego obecnie zawodnika XC w kraju.

Niewiadoma z medalem w Baku

Igrzyska Europejskie to twór nowy i sztuczny, tym bardziej, jeśli rozgrywane są w Azerbejdżanie. Dla części zawodników i działaczy mają jednak spore znaczenie. Bez względu na wątpliwą proweniencję, medal imprezy mistrzowskiej zawsze będzie medalem imprezy mistrzowskiej.

Sądząc po zaangażowaniu ze strony Polskiego Związku Kolarskiego, w naszym przypadku zawody w Baku miały dość wysoki priorytet. Tym bardziej cieszą medale przywiezione przez Maję Włoszczowską (brąz w XCO) oraz Katarzynę Niewiadomą (srebro w wyścigu szosowym).

W przypadku Niewiadomej wynik na Igrzyskach Europejskich to raczej potwierdzenie jej wielkiego talentu. W ciągu kilku dni wygrała bowiem wyścig etapowy w Kraju Basków, do którego dołożyła drugie miejsce w jednodniówce w Baku.

Warto zauważyć, że medalistka z Baku jest wychowanką Zbigniewa Klęka i klubu WLKS Krakus, podobnie jak m.in. Rafał Majka czy Tomasz Marczyński.

Problemy z trasą Tour de France

Zaplanowany jako decydujący, 20. etap Wielkiej Pętli prowadzący przez przełęcz Galibier i z metą na Alpe d’Huez stoi pod znakiem zapytania. W ostatniej chwili organizatorzy zmuszeni są do zmian i improwizacji, ponieważ z powodu groźby lawin i osuwisk część trasy może być nieprzejezdna. Kłopotliwy jest tunel na zjazdach z Galibier. W związku z tym możliwy jest objazd przez przełęcz Glandon lub Croix de Fer. Oznacza to również, że najwyższy punkt wyścigu będzie niemal 500m niżej niż pierwotnie planowano.

To kolejny przypadek, gdy stan dróg sprawia problemy organizatorom wyścigów. Osuwiska sprawiły, że odłożony został projekt utrudnienia końcowych kilometrów Mediolan-Sanremo. Remont szosy prowadzącej przez Pompeianę spowodował, że w tym roku „Primavera” wróciła do możliwie najbardziej klasycznego kształtu.

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments