Wielki tour to dobra okazja, by zaprzyjaźnić się z twitterem. Aby na początku przygody nie utonąć w tysiącach powiadomień proponuję 5 kont, które warto zasubskrybować przed rozpoczęciem tegorocznego Giro d’Italia.

1. Adam Hansen

Australiski kolarz realizuje swój spontaniczny projekt pobicia rekordu startów w kolejnych wielkich tourach. Poza tym jest znany z licznych dowcipów, zatem możemy oczekiwać zabawnych zdjęć i komentarzy w czasie Giro d’Italia. Hansen udowadnia, że nawet będąc profesjonalnym sportowcem można mieć dystans do siebie i swojego zawodu.


2. Oleg Tinkov

Przeciwieństwo Adama Hansena. Rosyjski biznesmen bierze kolarstwo w 100% na poważnie. A że jest przy tym ekstrawertycznym, ekscentrycznym narcyzem, jego konto twitterowe to źródło nieustającej rozrywki i trwogi zarazem. Gdy Tinkow jest zadowolony z pracy swoich kolarzy, obiecuje im złote góry, gdy nie wszystko idzie po jego myśli, publicznie wylewa na nich wiadra pomyj. Ponieważ wiąże olbrzymie nadzieje ze startem Alberto Contadora zarówno we włoskim Giro jak i francuskim Tourze, powinno być ciekawie…


3.ammattipyöräily

Anonimowy Fin, który z coraz większą dokładnością mierzy czasy podjazdów, liczy średnie prędkości, VAM, oraz szacuje stosunek mocy do masy według formuły Michele Ferrariego. Pamiętając, że jego dane są przybliżone, otrzymujemy regularny dostęp do wiedzy na temat aktualnego stanu zawodowego peletonu. Analizy tegorocznego Giro d’Italia, wyścigu, który przebiega po znanych i dobrze zmierzonych trasach, będą podpowiedzią dotyczącą rozwoju filozofii „marginal gains”, ale też i dopingu…


4.Rigoberto Urán

Jeden z faworytów Giro regularnie pokazuje swoje życie na twitterze. Kolumbijski lider Etixx-Quickstep wrzuca wiele zdjęć, nie tylko rowerowych. Do tego potrafi zaskoczyć żartem. Oprócz tego promuje swoją markę osobistą, odzieżową oraz własne ego ;)


5.CCC SprandiPolkowice

Element patriotyczny. Profil grupy CCC Sprandi Polkowice nie jest szczególnie porywający, za to prowadzony z godną uznania konsekwencją. Jeśli jesteście ciekawy, czy któryś z „pomarańczowych” jedzie w ucieczce albo leży w kraksie, na twitterze „cycków” najszybciej znajdziecie potwierdzone informacje. Ponieważ liczymy na dobrą postawę naszych kolarzy w Giro d’Italia, oficjalny profil grupy jest obowiązkową pozycją na liście obserwowanych.


Pamiętajcie, że Twitter, choć jest bardzo popularnym środkiem komunikacji, jest bardzo himerycznym medium. Bywa, że komuś puszczą nerwy, ktoś palnie głupstwo, ktoś źle zinterpretuje plotkę a w ten sposób rzeczywistość smartfonowej chmury będzie miała realne konsekwencje. Zeszłoroczne problemy na przełęczy Stelvio i niejasna sytuacja związana z neutralizacją części etapu powstały właśnie na twitterze!

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments