fbpx

Kto wygra Paryż-Roubaix?

W niedzielę na północy Francji będzie sucho i słonecznie. To oznacza tumany kurzu i  nieco mniej ryzyka i loterii na brukowanych odcinkach, za to więcej brutalnej siły: indywidualnej oraz drużynowej. Czy będzie to wyścig sprinterów? Wiele na to wskazuje, choć jak zawsze w ?Piekle północy? możliwe są mniej spodziewane rozstrzygnięcia.

Alexander Kristoff już nic nie musi

Norweg z zespołu Katiusza to najpoważniejszy kandydat do zwycięstwa. Jest w rewelacyjnej formie, zdominował 3 dni de Panne, wygrał w Dookoła Flandrii i dał popis siły w Scheldeprijs. W teorii nikt nie może się z nim równać, zwłaszcza, że Kristoff ma za plecami anioła stróża, doświadczonego Lukę Paoliniego. Pamiętajcie jednak, że norweski sprinter jest w szczytowej formie od kilkunastu dni, startuje niemal non stop i może się okazać, że do postawienia kropki nad ?i? w klasyku klasyków zabraknie mu energii. Co więcej, kilkukrotnie wspominał, że mimo swojej masywnej budowy bardziej pasują mu wzgórza Flandrii niż kocie łby w okolicach Roubaix, gdzie podobno jest dla niego zbyt nierówno. Mimo to pozostaje faworytem 113. ?Piekła Północy?.

Degenkolb przed życiową szansą?

Pod nieobecność kontuzjowanego Marcela Kittela, John Degenkolb mógłby poczuć się sprinterem numer jeden w drużynie Giant – Alpecin. Wygląda na to, że niemiecki kolarz postanowił postawić na specjalizację klasyczną, czego wyrazem jest utrata szybkości jako takiej na rzecz większej odporności i wytrzymałości. Dało mu to wygraną w Mediolan-Sanremo i tylko jedno zwycięstwo etapowe podczas finiszu z grupy, do tego podczas mało istotnego z dzisiejszej perspektywy Tour of Oman. Po perfekcyjnej dla siebie ?Primaverze?, Degenkolb nieco ucichł na brukach. Jeśli jego szczyt formy przypadł na koniec marca, w niedzielę nie będzie się liczył. Jeśli na trasie Flandrii i pozostałych klasyków budował formę na Paryż-Roubaix, będzie równorzędnym rywalem Kristoffa.

Etixx-Quickstep pod presją

Patrick Lefevere ma opinię najlepszego menadżera, gdy rozmawiamy o temacie wyścigów klasycznych. W tym roku powodzi się mu gorzej, jedynie Mark Cavendish, na przełomie lutego i marca był w stanie wygrać Kuurne-Bruksela-Kuurne. Niki Terpstra obronił honor drużyny we Flandrii, gdzie zajął drugie miejsce, ale mimo wszystko to nie satysfakcjonuje ani Lefevere’a ani fanów jego drużyny. Ponieważ Tom Boonen jest kontuzjowany a i światło jego gwiazdy ewidentnie zaczyna blaknąć, nadzieja Etixx-Quickstep to brawurowa jazda dwójki liderów i jakieś niespodziewane zagranie taktyczne. Niki Terpstra i Zdenek Stybar muszą próbować ucieczek, do czego jak najbardziej są zdolni. Jeśli na słynny tor kolarski w Roubaix dojedzie większa grupa ze sprinterami, zawodnicy Lefevere’a będą bez szans na zwycięstwo.

Najpiękniejsze rozstrzygnięcie?

Możecie lubić lub nie Bradleya Wigginsa, ale jego ewolucja od torowca przez zwycięzcę Tour de France do poważnego pretendenta na brukach Paryż-Roubaix jest fascynująca. Wygrana w Piekle Północy byłaby pięknym zwieńczeniem jego kariery i wspaniałą historią jako taką. Zespół Sky jak zawsze ma wszystko policzone i przetestowane. Wiggins twierdzi, że mimo niewielkiego niewielkiego doświadczenia w wyścigu, zna każdy kamień na trasie oraz wie, jaką moc musi wygenerować na najtrudniejszych odcinkach, by zgubić rywali. Może też szachować konkurentów świetnie dysponowanym Geraintem Thomasem, na korzyść Brytyjczyków przemawiają również prognozy pogody. Rozgrywany w deszczu wyścig byłby bardziej chaotyczny i trudniejszy do kontrolowania.

A co z Saganem?

Słowacka gwiazda Tinkoff-Saxo po raz kolejny zawodzi. Brukowana kampania jest dla niego przegrana, jeśli nie wygra Paryż-Roubaix, raczej nic się nie stanie, poza kilkoma złośliwymi twittami autorstwa jego szefa, Olega Tinkowa. Sagan, jak w latach ubiegłych, przez Kalifornię i kilka mniejszych wyścigów zbuduje formę na Tour de France i będzie tam walczył o czwartą z rzędu zieloną koszulkę zwycięzcy klasyfikacji punktowej. Paradoksalnie taki brak presji może mu tym razem pomóc. Oczy wszystkich będą skierowane na Kristoffa, Degenkolba, Team Sky oraz Etixx-Quickstep. Niedoceniani i mniej skuteczni w ostatnich dniach Sagan, ale też Van Avermaet (BMC) i Vanmarcke (LottoNL Jumbo) mogą na tym skorzystać. Niewykluczony jest też scenariusz z 2011r, gdy faworytów pogodził Johan Vansummeren. Kolarzy, którzy mogliby pójść w jego ślady jest wielu, zaczynając od weterana Stijna Devoldera przez debiutanta i ?nową nadzieję Belgów?, Tjesja Benoota a kończąc na sprinterach: Arnaud Demare a może nawet Andre Greipelu.

Szczegółowej zapowiedzi wyścigu wraz z analizą trasy szukajcie wkrótce w rowery.org. Poniżej znajdziecie moje typowanie. Ciekawe, czy trafię :)

fav3fav3fav3fav3fav3Alexander Kristoff, John Degenkolb

 

fav3fav3fav3fav3Peter Sagan, Geraint Thomas, Bradley Wiggins, Sep Vanmarcke, Niki Terpstra, Zdenek Stybar

 

fav3fav3fav3Jurgen Roelands, Greg Van Avermaet, Lars Boom

 

fav3fav3Arnaud Demare, Stijn Devolder, Andre Greipel

 

Zdjęcie okładkowe: tetedelacourse, flickr, CC BY SA 2.0


Opublikowano

w

,

przez