Wystartowaliśmy znakomicie – od brązowego medalu Agnieszki Skalniak w wyścigu juniorek. W sobotę szanse na dobry wynik będą miały nasze kolarki a w niedzielę Michał Kwiatkowski. Rozpoczynający się weekend stoi pod znakiem walki o tęczowe koszulki.

Gerrans, Sagan a może Valverde?

Najważniejszy jest wyścig elity mężczyzn. W niedzielę niemal 255km zostanie podzielonych na 14 okrążeń. Co jest istotne, to łączne przewyższenie wynoszące ponad 4000m. Nie znaczy to jednak, że mistrzostwa w hiszpańskiej Ponferradzie są przeznaczone dla górali. Dwa podjazdy, które peleton będzie pokonywał na każdym okrążeniu nie są szczególnie wymagające. Kluczową rolę odegra tempo, jakie nadadzą najmocniejsze ekipy. Możliwa jest więc zarówno ostra selekcja i końcówka w stylu znanym z ardeńskich klasyków, czyli finisz niewielkiej grupy mocnych i szybkich górali oraz specjalistów jednodniówek, jak i sprint z przerzedzonego, ale wciąż peletonu.

W pierwszym scenariuszu kandydatami do medali są m.in. Greg Van Avermaet, Alejandro Valverde, Michał Kwiatkowski, obrońca tytułu Rui Costa, Tony Gallopin, Bauke Mollema, Jelle Vanendert, Philippe Gilbert, Rigoberto Uran, Fabian Cancellara czy Daniel Martin.

W drugim o zwycięstwo powalczą mocni sprinterzy: John Dagenkolb, Peter Sagan i Tom Boonen.

Kolarzem, który typowany jest do roli faworyta w obu przypadkach jest Simon Gerrans. Australijczyk nie tylko prezentuje w ostatnich tygodniach bardzo wysoką formę, ale też jest specjalistą najważniejszych wyścigów. Do tego ma do pomocy mocną i wyrównaną drużynę, z drugiej strony będzie pod szczególną obserwacją rywali. Kilka słów należy się też wspomnianemu wyżej Fabianowi Cancellarze. Szwajcar zrezygnował z jazdy indywidualnej na czas, by skupić się na wyścigu ze startu wspólnego. Tęczowa koszulka w tej konkurencji, to jedno z nielicznych trofeów, którego brakuje w jego bogatej kolekcji.

Na koniec kilka słów o szansach Michała Kwiatkowskiego. Polak jest jednym z kolarzy, którzy mogą powalczyć o medal lub nawet o wygraną. Ma za sobą obóz wysokogórski oraz przetarcie na trasie Tour of Britain, gdzie zaprezentował niezłą formę. Dodatkowo nasza drużyna pojedzie w dziewięcioosobowym składzie, mocnym, wyrównanym z wartościowymi zawodnikami (Bodnar, Gołaś, Huzarski, Matysiak, Niemiec, Paterski, Poljański, Podlaski), w roli pomocników “Kwiato”.

“Merckx w spódnicy” polegnie?

Marianne Vos odpadła od swojej drużyny podczas drużynowej czasówki, dzięki czemu uniknęła kraksy i prawdopodobnej, poważnej kontuzji. Z drugiej strony nie wiadomo, czy holenderska zawodniczka nie jest już zmęczona sezonem pełnym znakomitych rezultatów. Po tęczę może więc sięgnąć choćby Włoszka, Giorgia Bronzini. Panie będą rywalizowały na trasie o długości 127,5km i przewyższeniu ponad 2100m. Na szczególną uwagę zasługuje skład reprezentacji Polski: Paulina Brzeźna-Bentkowska, Eugenia Bujak, Małgorzata Jasińska, Katarzyna Niewiadomoa, Anna Plichta oraz Ewelina Szybiak to bardzo solidna grupa zawodniczek, które w tym sezonie często były w czołówce mocno obsadzonych wyścigów. Czy to pachnie medalem? Trudno powiedzieć, ale polskie kolarstwo kobiece jest z pewnością ważnym elementem zawodowego peletonu.

Zawody kobiet rozpoczną się w sobotę o 14.00, zostaną poprzedzone wyścigiem juniorów. W piątkowe popołudnie o tęczową koszulkę powalczą jeszcze młodzieżowcy. Elita mężczyzn wystartuje w niedzielę o 10.00, finisz zaplanowany jest ok. godziny 16.45. Kolarskie mistrzostwa świata transmituje Polsat Sport.

Kogo typuję?

Wypadałoby przyjąć ciężar odpowiedzialności i wytypować faworytów. Moje podium elity mężczyzn:

1. Van Avermaet
2. Valverde
3. Kwiatkowski

Ciekawe, czy trafię?

 

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments