Vuelta a Espana startuje jutro, ale bez obrońcy tytułu, Chrisa Hornera. Drużynowa jazda na czas i etap sprinterski nie angażują na tyle, by nie zwrócić oczu w stronę mtb. We francuskim Meribel najlepsi zawodnicy w szczytowej formie powalczą o punkty w finałowej eliminacji Pucharu Świata. Tymczasem w Kolorado, Rafał Majka nie ma dość i ściga się o wygraną US Pro Cycling Challenge z Tejayem Van Garderenem. Co jeszcze wydarzy się w ten weekend?

Maja na podium?

Nasza najlepsza kolarka górska rozkręca się z każdym tygodniem. Początek sezonu miała obiecujący (trzecie miejsce w Pietermaritzburgu), ale później było nieco słabiej (jeśli brać pod uwagę jej wcześniejsze dokonania). Ostatnio jest coraz mocniejsza, wyraźnie celując z formą w mistrzostwa świata. Puchar Świata również jest ważny, przed finałową eliminacją we francuskim Meribel Włoszczowska zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Zwycięstwo zapewniła już sobie jej klubowa (Liv Pro XC Team) koleżanka, Jolanda Neff, zatem przy sprzyjającym zbiegu okoliczności i dobrej jeździe, Maja może awansować nawet na podium! Oprócz niej, we Francji wystartują jeszcze: Katarzyna Solus-Miśkowicz oraz Anna Szafraniec z Krossa, Paula Gorycka z 4F. Wśród mężczyzn: Marek Konwa (Betch.nl Superior), Kornel Osicki (Kross), Marcin Kawalec (Sante BSA Whistle) i Piotr Kurczab (SGR). W U23 swoich siły sprawdzą: Monika Żur, Patryk Adamkiewicz i Marta Turoboś. Wyścigi XCO rozegrane zostaną w niedzielę, elita kobiet jedzie o 13 a mężczyzn o 15:30. Relacja na żywo z niezłym komentarzem jak zawsze będzie dostępna na stronie RedBulla. O ile wśród pań sprawa zwycięstwa w klasyfikacji generalnej jest już jasna, o tyle panowie będą się ścigać do końca. Julien Absalon musi dojechać najdalej czwarty, by być pewnym wygranej. Nino Schurter w ostatnich tygodniach był od niego szybszy, ale Francuz jest na tyle solidny, że powinien się obronić.

Vuelta bez Hornera

Zapowiedź Vuelty napisałem wczoraj i możecie ją przeczytać, klikając tutaj. Jest już nieco nieaktualna, ponieważ obrońca tytułu, Chris Horner nie stanie na starcie. Jego drużyna, Lampre-Merida jest członkiem MPCC (ruch na rzecz wiarygodnego kolarstwa). Ponieważ Horner ostatnio był chory, dostał TUE (zezwolenie na użycie terapeutyczne) na leki przeciwzapalne a do tego ma jetlag po podróży z USA, okazało się, że poziom kortyzolu w jego krwi jest za niski. W związku z tym, zgodnie z zasadami MPCC drużyna wykluczyła go ze składu na najbliższy wyścig. To otwiera szansę przed Przemsyławem Niemcem, który dzięki temu będzie mógł jechać na własne konto. Stawia również pytania dotyczące wiarygodności Hornera. Nagłe wycofania ze względów zdrowotnych w przeszłości często wiązały się z przyjmowaniem niedozwolonych środków.

Przy okazji startu Vuelty warto wspomnieć o kolejnym w tym sezonie upadku Chrisa Froome’a. Lider Team Sky w pierwszym tygodniu Tour de France kładł się na szosie dosłownie co chwilę. Zaowocowało to złamanym nadgarstkiem i wycofaniem z wyścigu. Gdy się wykurował, postanowił powalczyć w Hiszpanii, tymczasem na dwa dni przed startem podczas treningu poślzgnął się na plamie oleju i upadł po raz kolejny. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.

Catedral de Jerez de la Frontera by night.JPG
Catedral de Jerez de la Frontera by night” by Sheeva81Own work. Licensed under CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons.

Tak czy inaczej, trzeci wielki tour rusza w sobotę wieczorem. Jazda drużynowa na czas przy zachodzącym słońcu (o godz. 19) ulicami Jerez de la Frontera będzie niezłym widowiskiem. Jest szansa na urocze pejzaże, nic tylko wziąć farby i malować. Zespoły Movistar, Cannondale, Garmin-Sharp, Omega Pharma Quick Step, Orica-Greenedge, BMC, Trek i Sky tradycyjnie zaliczane są do najmocniejszych w tej specjalności, tym bardziej, że w ich składach jest kilku znakomitych czasowców. Krótki dystans (niespełna 13km) i wiele zakrętów mogą zaowocować jakąś niespodzianką. Liczyć się będzie nie tylko zgranie drużyny i moc, ale także spryt i szczęście. W niedzielę jedna z nielicznych okazji dla sprinterów: większość tasy jest płaska jak stół, Nacer Bouhanni powinien mieć gdzie rozwinąć skrzydła. Ponieważ po drodze są dwie premie lotne, na których, tak jak na mecie, czekają bonifikaty czasowe, niewykluczona jest zmiana lidera. O ile oczywiście np. zespół FDJ nie straci za wiele podczas sobotniej jazdy drużynowej.

Majka w Colorado, Rebellin we Francji

Dziś po południu pagórkowatym etapem kończy się Tour du Limousin. W tej imprezie kategorii 2.1 nieźle spisuje się ekipa CCC Polsat Polkowice i jej lider, czterdziestotrzyletni Davide Rebellin. Po trzech dniach Włoch zajmuje drugą lokatę w klasyfikacji generalnej, miejsce na końcowym podium jest jak najbardziej możliwe.

Z kolei w Kolorado znakomicie radzą sobie Rafał Majka i Bartosz Huzarski. Majka, który a US Pro Cycling Challenge miał pojechać tylko po to, by dojechać do mety, trzyma koło Tejaya Van Garderenai jest drugi w klasyfikacji generalnej. Z kolei “Huzar” również daje radę i jest dziewiąty. Do końca zostały jeszcze trzy etapy: górski (ale nie karkołomny) dziś, 16km czasówka pod górę jutro oraz sprinterski w poniedziałek. Czy Majce zostało jeszcze coś w baku i da radę powalczyć z Van Garderenem? Czy Huzarski pojedzie pod górę na tyle dobrze, by zmieścić się w top10? Motywacją dla niego może być fakt, że właśnie przedłużył kontrakt ze swoją drużyną (obecnie NetApp-Endura, od przyszłego roku z nowymi sponsorami Bora-Argon 18)!

Polska pod znakiem XC

Ponieważ lokalna czołówka będzie startować na Pucharze Świata w Meribel, dla wielu chętnych otwiera się szansa na dobry wynik w jednym z wyścigów cross-country. O tym, ile ich będzie i gdzie zostaną rozegrane informuje m.in. mtb-xc.pl. Jeżeli nie miałeś(łaś) planów startowych na ten weekend, może warto spróbować swoich sił właśnie w XC? Z drugiej strony, można też pokibicować szosowcom. W sobotę w Szydłowcu ostatni w kraju wyścig z kalendarza międzynarodowego, czyli Puchar Ministra Obrony Narodowej.

 

Skomentuj

Komentarze

Powered by Facebook Comments